Adrian Benedyczak zasługuje na powołanie? Liczby przemawiają za Polakiem


Adrian Benedyczak rozpoczyna swój drugi sezon w barwach tureckiej Kasimpasy. Polak gra kapitalnie. Jan Urban powinien bacznie obserwować snajpera Kasimpasy

10 września 2026 Adrian Benedyczak zasługuje na powołanie? Liczby przemawiają za Polakiem
Kasimpasa/X

Gdy w 2021 roku Adrian Benedyczak zamieniał Pogoń Szczecin na włoską Parmę, w krajowym środowisku panował ogólny sceptycyzm. Przejście na Półwysep Apeniński za 2,8 miliona euro ogłaszano kolejnym brakiem mierzenia sił na zamiary polskiego, perspektywicznego gracza. Polski napastnik ma za sobą lata rozwoju, trudny test w Italii i efektowne przełamanie w Turcji. 25-latek wygląda obecnie na jednego z najbardziej konkretnych i regularnych polskich snajperów.


Udostępnij na Udostępnij na

Turecka eksplozja Adriana Benedyczaka. Zasłużył na kadrę?

Obecny sezon Adriana Benedyczaka wyraźnie potwierdza jego znakomity rozwój. Polski napastnik w zaledwie czterech spotkaniach wpisał się na listę strzelców już trzykrotnie. Po przepracowanym okresie przygotowawczym z drużyną, Benedyczak pokazuje, że jego forma z zeszłej wiosny nie była tylko chwilowa. Wykupiony latem za rekordowe 4 miliony euro 25-latek udźwignął presję najdroższego transferu przychodzącego w historii Kasimpasy. Od pierwszych kolejek obecnego sezonu zdecydowanie wyrasta na jednego z najjaśniejszych snajperów tureckiej Süper Lig.

Benedyczak z pewnością nie zawiesi broni i do samego końca tego sezonu będzie walczył o koronę króla strzelców z takimi graczami jak Victor Osimhen, Mohamed Salah czy Dusan Vlahovic. Nazwiska te robią wrażenie, a na myśl o graniu przeciwko nim pojawiają się ciarki na plecach. Jednak nasz zawodnik absolutnie nie myśli w tych kategoriach i zawsze wychodzi w pełni skoncentrowany, gotowy strzelać gola za golem dla Kasimpasy.

Turecki reset i powrót formy strzeleckiej

Odbicie od dna i wielki wybuch formy Polaka nadeszły wraz z dołączeniem do ekipy ze Stambułu na początku roku. Przenosiny do Kasimpasy miały być dla Adriana Benedyczaka jedynie epizodem na poprawę formy. Skończyły się jednak na stałym pobycie w Turcji. Trener ekipy znad Bosforu porzucił ustawianie 25-latka na skrzydle i postawił zamiast tego na powrót wychowanka Pogoni Szczecin na pozycję klasycznej „dziewiątki”. Ta zmiana uwolniła w zawodniku ogromne pokłady swobody i wyczucia czasu w polu karnym. Efekt? 10 goli w 14 spotkaniach w rundzie wiosennej, co zrobiło wielkie wrażenie także na kibicach innych tureckich drużyn. To skłoniło zarząd Kasimpasy do ściągnięcia Adriana Benedyczaka na stałe. Nasz napastnik związał się umową z Turkami do 2030 roku.

Wykupienie 25-latka z Parmy za 4 miliony euro już spłaca się Kasimpasie z nadwyżką. 25-latek wykręcił w ostatnim sezonie średnią 0.71 gola na mecz. Ustąpił w całej lidze jedynie Paulowi Onuachu. Między innymi za ten wyczyn polski snajper w pełni zasłużył na powołanie do reprezentacji. Kasimpasa nie zraziła się brakiem liczb w Serie A i postanowiła przetestować Polaka na tureckich boiskach. 25-latek wykorzystał otrzymaną szansę jak najlepiej tylko się dało.

Pukanie do drzwi i gotowość na „już”

Adrian Benedyczak przestaje być cichym bohaterem z drugiego szeregu, a staje się poważnym kandydatem do powołania na najbliższe zgrupowanie kadry. Świetna dyspozycja nad cieśniną Bosfor natychmiast wywołała dyskusję co do postawienia w reprezentacji właśnie na Benedyczaka. W efekcie polski snajper nie jest już tylko melodią przyszłości lub niedocenionym talentem ze Szczecina, lecz staje się poważną opcją na stole selekcjonera kadry.

„Myślę, że warto jednak przyjrzeć się Benedyczakowi z Kasimpaşy, bo to jest chłopak, który i może grać „dziewiątkę”, i może grać z lewego skrzydła. I ma, jak na swój wzrost, oprócz tego, że dobrze gra w powietrzu, nieprawdopodobne jednak te parametry motoryczne” – Powiedział Mateusz Borek na łamach Meczyków

Co więcej, w przeciwieństwie do innych rywali w walce o miejsce w kadrze, Adrian Benedyczak strzela seryjnie i gra regularnie w mocnej, europejskiej lidze. 25-latek posiada rzadkie połączenie świetnych warunków fizycznych (191 cm wzrostu) z lekkością operowania na skrzydle, które nabył podczas epizodu w Italii. Adrian Benedyczak potrafi dać jakość przy stałych fragmentach gry, wykończyć akcję obiema nogami lub ściąć ze skrzydła w pole karne. W obecnej formie pominięcie go przy najbliższym zgrupowaniu byłoby ze strony selekcjonera kompletnie niezrozumiałe.

Trudna lekcja we Włoszech i polskie początki

W tym miejscu warto przypomnieć, skąd w ogóle Adrian Benedyczak wypłynął na europejskie wody. Polak jest wychowankiem Pogoni Szczecin, a doświadczenie nabywał również podczas wypożyczenia do Chrobrego Głogów.

Do Parmy trafił latem 2021 roku. „Duma Pomorza” za swojego snajpera otrzymała 2,8 miliona euro. Polak był niezwykle cennym ogniwem zespołu z Sycylii na zapleczu Serie A. Trener włoskiej ekipy dostrzegł w 25-letnim obecnie snajperze cechy lewego skrzydłowego. Wyszło im to jak najbardziej na plus. Benedyczak w sezonie 2023/2024 trafiał 10 razy do siatki i 3 razy asystował, a to wszystko w 31 meczach ligowych.

Był z pewnością jednym z kluczy Parmy do awansu do włoskiej elity. W najwyższej klasie rozgrywkowej Włoch wszystko jednak diametralnie się zmieniło. Konkurencja w zespole stawała się coraz mocniejsza. Polak w dwa sezony zagrał w 23 spotkaniach ligowych i zaledwie raz pakował piłkę do bramki. W naprawie formy z pewnością nie pomagały mu również kontuzje. Adrian Benedyczak dwukrotnie musiał pauzować przez problemy ze stawem skokowym.

Powołania do reprezentacji będą już niedługo. Do najbliższego zgrupowania pozostają dwie kolejki ligowe. Benedyczak nie musi już w nich udowadniać swojej jakości, bo na dziś po prostu musi się znaleźć w reprezentacji. Czy Jan Urban postawi na rosłego snajpera i tym samym postanowi dokonać wyraźnych zmian w ataku? Mamy taką nadzieję.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze